środa, 27 stycznia 2016

Puchar Świata w Zakopanem 2016

Witam,
Czekałam podobnie jak wiele tysięcy kibiców na ten magiczny weekend w Biało-Czerwonej Krainie Czarów. Były to udane trzy dni, takie jest moje zdanie. W tym roku nie zagroził nam wiatr halny czego najbardziej się obawiałam, było jednak bardzo zimno ale to w końcu zima i taka temperatura jak najbardziej pomaga skoczkom. Chciałabym podzielić się z wami swoimi wrażeniami z tego wyjazdu. Mój wyjazd na Puchar Świata do Wisły w marcu jednak dojdzie do skutku z czego bardzo się cieszę. Planowałam sprzedać swoje bilety ale udało mi się znaleźć osobę, która pojedzie ze mną. Wszystko jest już załatwione i to cud, że na dobry miesiąc przed zawodami, udało się znaleźć miejsce do spania niedaleko skoczni :) Co za cudowny rok. Wpierw PŚ w Zakopanem, później w Wiśle a następnie LGP i LPK w Wiśle latem!
Miałam bilety zarówno na kwalifikacje jak i na zawody. Rok temu eksperymentowałam z sektorem D i nie byłam zbytnio zadowolona. Tym razem śmiało kupowałam bilety na C - kochany i niezawodny "Venus". Rano temperatura wynosiła -20 stopni Celsjusza. To było niebywałe! Wszyscy ostrzegali, że będzie to najzimniejszy dzień od jakiegoś czasu. Będąc już na skoczni odczułam niemal od razu skutki tak niskiej temperatury ale dało się wytrwać. Byłam już na treningach. Cieszę się, że nasi skoczkowie osiągali tak wspaniałe odległości podobnie jak w kwalifikacjach. Miałam okazję chwilę porozmawiać z Jakubem Kotem, jednak spieszył się. Co po chwilę wędrował od domków do góry i tak w kółko. Jeżeli zaś chodzi o kontakt ze skoczkami to nie było zbyt dobrze w tym roku. Najlepiej mieli Ci co czekali przy hotelu bądź Ci którzy byli w sektorze "Ziemia". Ja nie miałam czasu na to aby czatować przy Hyrnym - hotelu w którym spali skoczkowie. Zdobyłam mimo wszystko m.in. autograf od Stocha i Manuela Fettnera. 
Sobotę zaś zapamięta chyba każdy! Jakże cudowny dzień. Nasza reprezentacja wywalczyła 3. miejsce! Udane skoki Andrzeja Stękały, Stefana Huli, Macieja Kota oraz Kamila Stocha zagwarantowały miejsce na podium. Król był tylko jeden - Norwegia. Miejsce na podium znalazła też drużyna z Austrii. Wielu spekuluje, że gdyby tylko na Wielkiej Krokwi był obecny Severin Freund, zajęlibyśmy miejsce 4. bądź 5. Nie lubię tego typu komentarzy. Chłopacy zrobili dobrą robotę i zasłużyli na 3. miejsce. Fakt.. To zbyt wiele nie zmienia, jeżeli chodzi o ten sezon ale udowodnili, że potrafią. Oni nie zapomnieli jak się skacze. Kibicuję Andrzejowi już dłuższy czas i cieszę się, że jest doceniony przez tak duże grono kibiców :) Ma chłopak talent i sądzę, że zasłużył na miejsce do Japonii.


W niedzielę już od 10 byłam w Piekiełku na spotkaniu z Thomasem Morgensternem! Cieszę się, że udało mi się dotrzeć szybciej. Dlaczego? Otóż są dwa powody. Po pierwsze, gdy przyszłam nie było jeszcze aż tak wielu osób, więc miałam całkiem dobre miejsce - niestety nie siedzące. Po drugie spotkanie miało rozpocząć się o 11 a Thomas przyszedł znacznie szybciej. O 11:09 byłam już poza Centralnym Ośrodkiem Sportu! Organizacyjnie wypadło to bardzo słabo ale ważne jest to, że była okazja na spotkanie tak wyjątkowego sportowca jak on. Pamiętam jak trzymałam kciuki za Morgiego, gdy zasiadał na belce startowej, gdy rywalizował z Adamem Małyszem. To niebywała osobowość. Jest bardzo sympatyczny. Gdyby nie fakt, że miał niezbyt dużo czasu to z pewnością spotkanie potrwałoby dłużej. Ludzie wpadli w szał, gdy organizatorzy poinformowali, że być może nie każda książka zostanie podpisana. Ja miałam dwie, ponieważ obiecałam załatwić autograf znajomej. Odetchnęłam z ulgą słysząc, że kolejka ma być z prawej strony, gdyż stałam właśnie z tej. Ludzie jednak robili co chcieli. W ostateczności bardzo szybko udało mi się podpisać książki i wyszłam na zewnątrz, gdzie spotkałam Macieja Kota. Poszłam jeszcze do COS-u po czym na Krupówki. 
Tu macie parę zdjęć ze spotkania (przepraszam za jakość, gdyż nie brałam aparatu ze sobą):











Już od 13 byłam na skoczni czekając niecierpliwie na serię próbną i zawody. Zawody pełne emocji, bo w końcu wygrał ktoś inny niż Peter Prevc! Lubię tego skoczka, cenię go za osiągnięcia i nie tylko ale co to za sezon gdy wygrywa wciąż jeden i ten sam zawodnik? Jak oceniacie austriacko-słoweńskie podium? Cieszę się bardzo z wygranej Krafta, bo skakał bardzo równo w Zakopanem. Każdy zapewne myślał po pierwszej serii, że wygra Peter Prevc. Jego skok na odległość 140 metrów był imponujący ale popełnił błąd na progu w drugiej serii i ostatecznie zajął trzecie miejsce.
Podsumowując.. Moim zdaniem warto było pojechać pomimo tego, że w sobotę nie czułam już palców u stóp :) To już kolejny rok, gdy jechałam na Puchar Świata do Zakopanego. Cieszę się, że mogłam świętować 3. miejsce naszej drużyny z najlepszymi kibicami świata! Atmosfera była niesamowita, dzięki Crowd Supporters. Jesteście niesamowici chłopacy! 








Czy pojadę za rok? Pewnie, że tak! Wszystko jednak zależy też od tego czy zostanie zmodernizowana skocznia. Mam dobre myśli i wierzę, że już od marca zacznie się coś dziać, że za parę miesięcy będziemy mieli jedną z najlepszych skoczni na świecie! Liczę też po cichu na zmodernizowanie kompleksu skoczni, młodzi utalentowani skoczkowie mieliby gdzie trenować. Trzymajmy kciuki aby wszystko się udało ale w pierwszej kolejności - Wielka Krokiew.
A kto z was był w Zakopanem? Kto oglądał przed ekranem telewizora? Opowiadajcie o wrażeniach! :)

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzisiaj będą :) Kończę sprawdzać prace.

      Usuń
  2. Gratuluję :)
    http://autografy-dawida123.blogspot.com/2016/01/55-javier-hernandez.html?m=0

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje wrażenia również pozytwne ;) i być może też uda mi się pojechać do Wisły w zimie, bo latem to na pewno ;) zapraszam do przeczytania mojej relacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje wrażenia również pozytywne. Niestety nie mogłam pojechać do Zakopanego, ale każdy konkurs śledzę pilnie.
    LINK mojego bloga: http://bomykochamyskokinarciarskie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń